Niedziela, 14 czerwca, Mt 9,36–10,8

Autor tekstu
Lectio Divina św. Józefa
...Ci robotnicy również stają się pasterzami – mają iść do znękanych, porzuconych i tych, którzy poginęli z domu Izraela...

Niedziela, 14 czerwca, Mt 9,36–10,8

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Komentarz – ks. Krystian Wilczyński

Analizując, jakie są podstawowe potrzeby człowieka, z pewnością można by uznać, iż jedną z nich jest potrzeba przynależenia do kogoś. Łączymy się w rodziny, związki, wspólnoty, grupy i inne zbiorowości. Nasze społeczne usposobienie przynagla nas do budowania relacji.

Wiedział o tym nasz Stwórca, który w dzisiejszej liturgii Słowa mówi nam o Jego pragnieniu względem nas; Bóg chce nas mieć w bardzo ścisłej bliskości ze sobą.

Przyglądając się pierwszemu czytaniu, słyszymy pierwszą wypowiedź Boga do wyprowadzonego z niewoli egipskiej ludu. Kierowana jest ona nie do zwartego i świadomego swojej tożsamości narodu, lecz do masy niewolników i kilkuwiecznych emigrantów, dla których ziemia Kanaan była zupełnie obca. Być może nieliczna ich część wiedziała o Jakubie i o pokoleniach, z których wyrośli.

Słowo Boga wypowiadane jest zaraz po wejściu na pustynię Synaj. Bóg mówi w ciszy pustyni, przy braku bodźców zewnętrznych, bez rozproszeń. Adresuje do Izraelitów słowo przez Mojżesza. Wyjaśnia im, że są Jego ludem, szczególną własnością, wyróżnionym narodem i najważniejsze &ndash „królestwem kapłanów i ludem świętym”.

Królestwo kapłanów nie oznacza narodu złożonego tylko z ofiarników liturgicznie wyświęconych do składania ofiar. Kapłanem w Bożym królestwie ma być każdy członek ludu Bożego. Kapłaństwo polega na posiadaniu ścisłej relacji z Bogiem, któremu ofiarowuje się swoje życie, trudy, cierpienia, ale i radości, momenty podniosłe i uroczyste. W duchu tych ofiar człowiek zwraca się do Boga i składa Mu bezpośrednio swoje dary.

Możemy zauważyć, jak wielkiego trudu podejmuje się Bóg, żeby przyciągnąć człowieka. Chce odnowić z nami relację, ale tak, żebyśmy mogli uczynić to poprzez swoją wolną decyzję.

Misji przywrócenia nas Ojcu podjął się Boży Syn, stając się Człowiekiem i objawiając nam Boga na ziemi. Przez swoją Paschę pojednał nas z Ojcem. Odtąd przez Chrystusa mamy dziecięco bliską relację z Bogiem.

W Bożej zapowiedzi z Synaju patrzymy więc dalej niż na Stary Testament. Tam bowiem istnieli kapłani z pokolenia Lewiego, którzy składali ofiary w imieniu ludu. Nasze spojrzenie dosięga pełni Nowego Testamentu, gdzie przez chrzest każdy z nas jest włączony w potrójną funkcję Chrystusa: prorocką, królewską i kapłańską. Oto przez Chrystusa mamy śmiały przystęp do Boga (por. Ef 3,12) i jesteśmy jego „świętym ludem”. Eucharystia jest odtąd składania przez kapłanów, którzy łączą ofiary wiernych świeckich z Ofiarą Chrystusa i razem ofiarowują wszystko Ojcu.

Taką władzą podzielił się Chrystus ze swoimi Apostołami, których w dzisiejszej Ewangelii posyła z misją zapowiadania nadejścia Królestwa Bożego. Znaki, jakich mają dokonywać: uzdrowienia, egzorcyzmy, nawracanie (głównie) Izraelitów, wskrzeszanie umarłych, są bezpośrednią zapowiedzią rzeczywistości boskiej na ziemi. Taką władzą Pan dzieli się ciągle z następcami Apostołów i z całym ludem chrześcijańskim. Trwając w zażyłości z Bogiem, mamy żyć życiem Boga i objawiać Go światu.

Rozważanie

Pan żniwa, który posyła robotników do pracy, jest jednocześnie dobrym Pasterzem, który dba o swoje owce i chce zapewnić im życie w obfitości. Ci robotnicy również stają się pasterzami – mają iść do znękanych, porzuconych i tych, którzy poginęli z domu Izraela. Do chorych, umarłych, trędowatych, opętanych. Mają kontynuować misję Jezusa i czynić Jego dzieła. Ogłaszać Królestwo niebieskie.

Wysłany przez Jezusa uczeń otrzymuje całą moc od Niego – nie ma niczego sam z siebie, to Pan udziela mu potrzebnych darów, co sprawia, że staje się On Jego współpracownikiem. To dzięki mocy Jezusa może dla tych zagubionych stać się pasterzem, który opiekuje się owcami nie swoimi, ale Pana – Dobrego Pasterza. Jezus jest poruszony widokiem ludzi znękanych, zagubionych, samotnych. Wszystkich chce przyprowadzić i otoczyć miłością, by nastała jedna owczarnia i jeden pasterz. Każdy uczeń staje się misjonarzem, idzie obok Jezusa i niesie innym Jego miłość, ucząc się od Niego ofiary, będąc wolnym od siebie samego i tego, co posiada. Uczy się rozdawać innym samego siebie.