Bóg w swoim Słowie mówi do nas osobiście. Otwarciu Pisma świętego ma zawsze towarzyszyć myśl, że jest to spotkanie z Bogiem żywym. Tu i teraz On przemawia i objawia swoja wolę. Owocem tego staje się refleksja, która ubrana w komentarz ma inspirować, zachęcać, rzucać światło. Przekonywać nieustannie, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

Oby proponowane komentarze ukazywały to, jakie Boże Słowo może dawać odpowiedzi w naszym sercu.

Obraz Boga, który człowiek w sobie bywa niepełny, a przez to często wykrzywiony. A jakie doświadczenie Boga, takie życie. W dojrzałej relacji do Boga nie można pomijać prawdy Jego Słowa, z drugiej zaś strony trzeba to Słowo właściwie rozumieć, interpretować. Bo nie jest tak, że Boża sprawiedliwość

Może i ty wypatrujesz dziś znaku, aby uwierzyć Jezusowi. Jedynym znakiem jest Krzyż, na którym Bóg przez swoją śmierć przywrócił nam nadzieję i prawo do życia. Krzyż Tajemnica, w którym ukryty jest paradoks Ewangelii, Dobrej Nowiny: za śmiercią stoi życie, kto chce zachować życie, straci je, a kto

Jeden ze znanych duszpasterzy warszawskich napisał na progu Wielkiego Postu, że czeka na ten okres "jak zgłodniały pies". Bo jest szansa, by inaczej, głębiej i z namysłem zobaczyć siebie i swoje miejsce w świecie. By złapać dystans. I spojrzeć wyraźniej w kierunku Chrystusa, który "ogołocił samego

Zwyczajne chwile, dni, rzeczy czy sprawy nabierają koloru czasem zupełnie nieoczekiwanie. Stają się nadzwyczajne. Ten, kto zachwycił się piosenką, poezją, "extra" widokiem wie o czym mówię. Zakochanym "puszczam oko", oni bez słów widzą świat i siebie w barwach jasnych i radosnych, najlepszych.

O uzdrowieniu natomiast mówimy, kiedy zdrowie odzyskuje sfera duchowa, a więc gdy człowiek zostaje wyzwolony z grzechu i uwolniony od swojego poczucia winy. W przypadku leczenia szukamy jakiegoś lekarza, specjalisty od danego schorzenia. Kiedy jednak mówimy o uzdrowieniu szukamy obecności Boga, bo

I to co najważniejsze: choroba grzechu nie jest uleczalna, ale jeśli będziemy nieustannie przychodzić do Jezusa, wtedy w naszym sercu pojawi się coś podobnego do magnesu. Jezus będzie nas przyciągał. Nasze serce, mimo nieustannej świadomości bycia trędowatym, będzie do Niego lgnęło, a to pozwoli