Chcemy postrzegać świat i dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

ks. Andrzej Przybylski

Wróciłem z pogrzebu księdza. Pracował w jednej parafii przez 24 lata. To wystarczająco dużo czasu, aby przeprowadzić wielu ludzi przez duży kawałek ich osobistej historii zbawienia - przez chrzest, spowiedź, Eucharystię, śluby i choroby. W tym wymiarze kapłaństwo jest naprawdę niesamowite. Nawet

ks. Andrzej Przybylski

Ledwie znalazłem to miejsce. Jakaś pani zamiatająca ulicę wskazała mi palcem aleję kasztanową i drewnianą bramę. "To za tą bramą! Tam mieszkają siostry!" - powiedziała te słowa z taką oczywistością, jakby tysiące razy wskazywała już ten kierunek. Podjechałem pod duże drewniane wrota i zamiast

ks. Jacek Socha

Nie tak dawno spotkałem księdza Thomasa ze Szwecji, który przyjechał do Polski na kilka dni i dwukrotnie mieliśmy okazję koncelebrować Mszę św. Podczas jednej z rozmów okazało się, że mój gość jest eksduchownym protestanckim. W pewnym momencie swojego życia, wraz z małżonką, przeszedł na katolicyzm

ks. Andrzej Przybylski

Znów się naczytałem różnych wieści w internecie. Już od wielu lat nie mam telewizora, zostaje mi więc internet, żeby czegoś dowiadywać się o świecie. Zadziwia mnie jednak ten wyjątkowo jednorodny świat interpretacji rzeczywistości. Czasem mam wrażenie, że to czysta propaganda zła. Jeden ze

ks. Andrzej Przybylski

Zawsze, kiedy w piątek odprawiam Drogę Krzyżową jest mi wstyd wobec Jezusa. Przy każdej stacji odkrywam na nowo, że choć wierzę to jednak ciągle wciąż w coś nie wierzę. Przecież wiem, że naśladując Jezusa mam umierać dla świata, ale przecież ciągnie mnie świat i częściej żyję dla niego niż dla Boga

ks. Andrzej Przybylski

Kilka dni temu obchodziliśmy jubileusz 75.lecia kapłaństwa jednego z naszych kapłanów. Wspominano wszystkie jego dokonania, skrupulatnie wymieniano wikariaty na których pracował, parafie, gdzie był proboszczem, zachwycano się, że już na emeryturze zrobił doktorat. Na koniec tego wszystkiego

ks. Andrzej Przybylski

Wróciliśmy w nocy z Paryża. Mieliśmy okazję uczestniczyć w święceniach kapłańskich w katedrze Notre Dame. Wszystko nas zaskoczyło. Spodziewaliśmy się doniosłej, ale skromnej uroczystości, a okazało się, że jesteśmy świadkami wielkiego święta kapłaństwa. Mimo, że u nas święci się większą liczbę

ks. Andrzej Leszczyński

Uczestniczyłem w rekolekcjach prowadzonych przez dwóch kapłanów. Włosi pracujący w Brazylii odpowiedzieli na zaproszenie Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, by podzielić się doświadczeniem wiary, kapłaństwa oraz prowadzonej posługi wśród ludzi ulicy. W Sao Paulo bowiem przed dziesięciu laty

ks. Andrzej Przybylski

Wszedłem w 18. rok kapłaństwa. Zastanawiałem się dzisiaj, czy jestem już dojrzałym kapłanem? Osiemnastka to przecież czas wchodzenia w dorosłość i czas posługiwania się dowodem tożsamości. Już jakiś czas temu przestałem słyszeć wokół siebie określenie “młody ksiądz”, a na szlakach górskich, zamiast

ks. Andrzej Przybylski

Czas mamy bardzo kapłański, takie nasze seminaryjne żniwa. Najpierw święcenia diakonatu, a w ostatnią sobotę w naszym lokalnym Kościele przybyło 18 nowych kapłanów. Cieszę się ogromnie tym darem i łaską od Boga, bo w świecie, w którym lubi się mówić różne negatywne rzeczy o kapłaństwie, wciąż są